sunsetting
MIŁOŚĆ :
-niesamolubna troska o pomyslnosć ukochanej osoby
-uczucie rodzi się powoli,niekiedy miesiace albo lata
-pociagają cie zalety duchowe sympatii oraz jej osobowosc
-dzieki temu uczuciu stajesz sie lepszym czlowiekiem
-patrzysz na te druga osobe realistycznie ,dostrzegasz jej wady,a mimo to ją kochasz
-czasami sie nie zgadzacie,ale potraficie o tym rozmawiać i dojsć do porozumienia
-chcesz ukochanej osobie dawać i sie z nią dzielić .
ZAUROCZENIE:
- uczucie samolubne i zaborcze ,zastanawiasz sie co mi to da ?
uczucie rodzi się blyskawicznie,w ciagu kilka godzin lub dni
-najwieksze wrazenie robi na tobie wyglad zewnetrzny i nim interesujesz sie najbardziej
-zgubny ,dezorganizujacy wplyw
-nie patrzysz na swa sympatię realistycznie ,wydaje ci sie doskonala przymykasz oczy nawet na powazne wady
-czesto sie sprzeczacie ,nie umiecie dojść do porozumienia zwykle zalatwiajac spor calusem,
-chcesz glownie brać oraz zaspokajać wlasne potrzeby,zwlaszcza seksualne.
To na tyle z mojej strony a Wy co o tym myślicie ??:)
Moim skromnym zdaniem, z resztą jak zwykle, zauroczenie to stan przjesciowy przed miłoscią. A tak wogóle to miłosc istnieje?
Przyznam się bez bicia ,ze mi się też przydazaly zauroczenia mimo to ze mam meza a też bylam dwa razy zakochana oi chyba znow jestem zakochana ale mniejsza z tym bo chyba sie na tym to skończy
[ Dodano: 2007-01-04, 10:54 ]
Ja zakochany byłem kilkanascie razy, w przedszkolu, zerówce i podstawówce Pózniej mi to przeszło
Racja, racja Agrafeczko i to jest właśnie w tym wszystkim najlepsze.
Zawsze pociaga to co nieznane i inne niż codzienne życie
Tu sie zgodze z koleżanką
taa.. i jeszcze w tym samym czasie hehe
Hehehehe
Zauroczenia są całkiem miłe, a czasem przeradzają się w coś więcej.
A no fakt, ale nieraz jest to silniejsze od nas
Gorzej jak sobie nie można pozwolić na zauroczenia
A na co np?
Hahahah mogą byc i bajerki
bajerki jak cukierki takie słodziutkie hihihi
lepiej unikac zauroczenia